Jak stworzyliśmy pierwsze produkty Potz z naukowcami

Kiedy pierwszy raz zaczęliśmy rozmowę o nowym projekcie, od razu wiedzieliśmy, że muszą się w nim znaleźć probiotyki i prebiotyki, które mają dobroczynny wpływ na mikrobiom naszej skóry. Mieliśmy też świadomość, że potrzebujemy pomocy doświadczonych ludzi, którym możemy zaufać, tworząc nasze receptury, tak aby były pozbawione szkodliwych składników. Rozpoczęliśmy w tym zakresie współpracę z Jagiellońskim Centrum Innowacji i jesteśmy bardzo dumni z tego, co udało nam się wspólnie osiągnąć.

Nasze kosmetyki to nie tylko naturalny skład, ale również piękne, funkcjonalne opakowanie. Zdecydowaliśmy się na airlessy, dzięki którym aplikacja kremu odbywa się w sposób bardzo higieniczny i precyzyjny. Nasze opakowania powstały z surowców, które mogą być poddane recyklingowi. Lubimy ładnie zaprojektowane rzeczy, bo to pierwsza rzecz, na którą zwraca się uwagę i która przyciąga ludzkie spojrzenia. Później zostaje już tylko odkrycie zawartości :).

Dobrze pamiętamy czas zachłyśnięcia się zagranicznymi markami. Dzisiaj przyszedł moment na odkrycie, że wyprodukowane w Polsce naturalne kosmetyki mogą z nimi z powodzeniem konkurować. Właśnie takie produkty chcemy tworzyć. Z pasją. Od pierwszych prób świadomie zrezygnowaliśmy ze sztucznych zapachów, odpowiedzialnych za znaczną część reakcji alergicznych skóry. Nasze nuty zapachowe pochodzą z dużo bezpieczniejszych olejków eterycznych. Zauważyliśmy, że tradycyjne kosmetyki jedynie przykrywają różne problemy skóry. My chcieliśmy czegoś więcej, stąd pomysł, aby nasze kosmetyki wspierały proces jej odnowy.

Wszystko zaczyna się od świadomych wyborów. W naszym przypadku wielkim odkryciem i ratunkiem na alergie (pokarmowe) i pierwsze wirusy z przedszkola okazały się probiotyki. Przekonaliśmy się jak wielką barierę ochronną dają nam i naszym dzieciom każdego dnia. Kiedy pierwszy raz zaczęliśmy rozmowę o nowym projekcie, od razu wiedzieliśmy, że muszą się w nim znaleźć probiotyki i prebiotyki, które mają dobroczynny wpływ na mikrobiom naszej skóry.

Mieliśmy też świadomość, że potrzebujemy pomocy doświadczonych ludzi, którym możemy zaufać, tworząc nasze receptury, tak aby były pozbawione szkodliwych składników. Rozpoczęliśmy w tym zakresie współpracę z Jagiellońskim Centrum Innowacji i jesteśmy bardzo dumni z tego, co udało nam się wspólnie osiągnąć. Nasze autorskie pomysły mogły być zrealizowane dzięki pomocy technologów kosmetycznych z laboratorium badawczego JCI, którzy je zmaterializowali. Zdecydowanie najtrudniejszą częścią całego projektu jest połączenie wszystkich składowych i poszukiwanie idealnej receptury tak, aby powstał krem, którego sami będziemy chcieli używać :). Ta część trwała najdłużej, ale efekt końcowy bardzo nas usatysfakcjonował.

Mamy plany na przyszłość, ale też pokorę, że wszystko co dobre, powstaje bez zbędnego pośpiechu. Tego się trzymamy i nie ustajemy w pracy nad kolejnymi produktami.

Milena i Michał Potz